Wyrosły :)
czwartek, 4 listopada 2010
środa, 3 listopada 2010
9. Szaro, buro...brrr...
Za oknem prawdziwe szklana pogoda. I choć dopiero rozpocząl się listopad, ja już tęsknię za wiosną, latem i słoneczną jesienią ze wszystkimi ich pięknymi barwami, zapachami, głosami...
Zrobiłam szybki przegląd w zdjęciach - i wrzucę co nie co ze swojego dzikiego ogródka ku pokrzepieniu dusz :)
Coś z maja :) Niestety, jakość nawaliła - chciałam mieć więcej miejsca na dysku, toteż w pewnych folderach masowo zmniejszałam zdjęcia..nie biorąc pod uwagę jakości po...
Śpieszę z wyjaśnieniem - te dwa kawałki uciętej plastikowej rury wsadzone między konar śliwki a jej pień, to nic innego jak domki dla dzikich pszczół, wypełnione pustymi w środku patykami :)
(mama niedawno przyznała się, że nie wierzyła iż uda mi się wyhodować pomidora w doniczce :) nie ukrywam, nie oszczędzałam go. Przeżył nieokryty wiosenne przymrozki, za co wynagrodziłam go obornikiem od naszych kurek liliputek :) Z nawiązką oddał mi 11 smacznych pomidorków :) warto było, i dlatego przyszłą wiosną rusza akcja reaktywacja zapomnianiego ogrodu warzywnego dziadka :P
Stawik w bujnym romansie z roślinnością :)
Rzut oka z boka :P
Zrobiłam szybki przegląd w zdjęciach - i wrzucę co nie co ze swojego dzikiego ogródka ku pokrzepieniu dusz :)
Coś z maja :) Niestety, jakość nawaliła - chciałam mieć więcej miejsca na dysku, toteż w pewnych folderach masowo zmniejszałam zdjęcia..nie biorąc pod uwagę jakości po...
Śpieszę z wyjaśnieniem - te dwa kawałki uciętej plastikowej rury wsadzone między konar śliwki a jej pień, to nic innego jak domki dla dzikich pszczół, wypełnione pustymi w środku patykami :)
(radzę zapamiętać kształt stawiku...pod koniec lata jest tutaj jeden wielki busz :)
Po maju naturalnie czerwiec:
Trochę marzeń o sierpniowych pomidorach:
Jesienne zachwyty kapusty :)
Na koniec - efekt moich zabaw z farbą i pędzlem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















