Cześć i czołem wszystkim!!
Obowiązki dnia codziennego sprawiają, że z trudem znajduję czas na to, by skorzystać z komputera. Ale nie żałuję. O tej porze roku nie ma nic przyjemniejszego niż odpoczynek pod rozłożystą jabłonią wśród kwitnącego wieczornika i robinii, pachnącej bez dotknięcia mięty oraz stada kotów wkoło :) W takich okolicznościach przyrody nie tylko bujam w obłokach, ucinam drzemki, ale także - a raczej przede wszystkim - uczę się. Od wczesnej wiosny zaczęłam również uskuteczniać jeden z najbardziej satysfakcjonujących rodzajów relaksu - pracę w ogrodzie warzywnym. Zachęcona zeszłorocznym sukcesem w doniczkowej uprawie pomidora, zaczęłam od wiosny, z pomocą męskiej części mojej rodziny, ciężko pracować nad doprowadzeniem dawnego warzywniaka - a raczej zaperzonego kawałka ziemii - do czasów świetności. Dziś mogę pochwalić się pierwszymi efektami, z których jestem bardzo dumna ;) Prowadzę swój warzywniak dosyć niekonwencjonalnie, grządki przypominają artystyczny nieład jeśli chodzi o usytuowanie roślin na nich, staram się wprowadzać w życie zasady uprawy współrzędnej warzyw, a przede wszystkim - nie stosuję żadnej chemii - wyłącznie kurzaki od własnych kurek, kompost, pokrzywianka. Wszystko, oczywiście, z umiarem.
Na pierwszym tle zagonik z truskawkami i innymi różnościami (buraki, szpinak, sałata, marchwe, koperek..), na czarnej włókninie rosną trzy dynie, po zbiorze tej partii groszku będą miały sporo miejsca dla siebie, dalej, przy wigwamach z gałęzi kiełkuje fasola tyczna.
Smakowite sąsiedztwo - truskawki i sałata.
Cukinia
Dynia
Kukurydza
Poziomki :)
Ogórek ( mam dwie odmiany,większość będzie prowadzona po sznurkach, około 8 tradycyjnie, na płasko.
Moja perełka - kapusta pekińska - sama wyhodowałam, rośnie jak na drożdżach, żałuję tylko, że wysiałam 15 nasionek :) na zdjęciu w otoczeniu sałaty, buraków, bobu i kalafiora.
Kalarepka i kawałek ogrodniczki Szurki :)
Słonecznik - do podziału z ptakami ;)
Kapusta włoska wraz z cykorią, sałatą, kalarepą i co tam jeszcze oko dostrzeże
Bób :D
Babcia zaczęła wspominać o botwince z moich buraczków :)
Bardzo zgodne towarzystwo - pomidor grzecznie czeka, aż sałata zejdzie z drogi - póki ona nie zejdzie, on nie dostanie pokrzywianki
Ale mimo tych niedogodności, potrafi cieszyć się życiem ;)
Grządki pielę systematycznie, chwasty oddając kurkom... tu jeszcze nie doszłam..ale szpinakowi to nie przeszkadza :)
Jedna z 13 czołowych futrzanych ogrodniczek i ogrodników - Mila. Zawsze spora gromadka towarzyszy mi czy to w sadzeniu, czy też w zwykłych obchodzie ;)