2. Wejście na plażę.
3. Oględziny.
4. bo w kupie siła :)
5. Trzech muszkieterów.
6. Wstyd się przyznać...ale słoneczny patrol, sycząc i strosząc pióra, pogonił mnie z ławeczki.
Skutecznie.
Nie chciałam narażać się na atak, nie miałam też haraczu, za pomocą którego mogłabym się wykupić z niełaski.
7. Po upewnieniu się, że wszystko wróciło do normy (czyt. intruz został przegoniony z ławki) i po wymuszeniu okupu na wczasowiczach z domków na wzgórzu, słoneczny patrol oddalił się :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz